Hiszpania się broni, prawica się myli. Giełzak i Dymek po kryzysie migracyjnym w Ceucie.
YouTube transcript, YouTube translate
A quick preview of the first subtitles so you know what the video covers.
Dzień dobry. Przy mikrofonie Marcin Giełzak i Jakub Dymek . A to jest podcast Dwie lewe ręce . Słowo kryzys u swoich greckich korzeni oznaczało coś nieco innego niż dziś . Kryzys wywodzi się od tego samego słowa co krytyk i kryteria , czyli ma coś wspólnego zarówno z przesileniem jak i oceną . Kryzys oznaczał historycznie sytuację, w której na przykład choroba mogła dojść do swojego momentu szczytowego i zakończyć się albo wyzdrowieniem, albo pożegnaniem chorego pośród nas . W tym sensie sytuacja w hiszpańskiej eksklawie na kontynencie afrykańskim w Cełcie jest kryzysem w tego słowa znaczeniu bardzo dobrym, bo w ciągu nieco ponad 24 godzin ponad 50 000 ludzi próbowało podjąć się przekroczenia hiszpańskiej granicy wywołując przesilenie w relacjach między Madrytem i Rabatem , ale i prowokując . Jednak w ciągu zaledwie nieco ponad 24 godzin większość ludzi , którzy przekroczyli granicę następnego dnia dobrowolnie wróciła na teren Marokko . Inwazja nie złamała zatem ani rządów Hiszpanii , ani Europejskiej polityki ochrony granic, ani strefy Schengen . Doprowadziła jednak tylko albo aż do konfliktu politycznego między Marokiem , Stanami Zjednoczonymi, Izraelem, Hiszpanią i Unią Europejską . W tym kryzysie wszystko wróciło do normy , a moment przesilenia zakończył się powrotem do tego, co było, do status quo . To jednak znaczy, aby być precyzyjnym , że sytuacja wcale niekoniecznie będzie dalej bezpieczna i stabilna albo w ogóle na dłuższą metę do utrzymania . Marok uważa bowiem, że hiszpańskie enklawy należą do nich . Stany Zjednoczone i Izrael wykorzystują ten moment do jeszcze większej krytyki rządu w Madrycie , pod którą zresztą początkowo podłączył się także rząd . A cała polityka wobec Maroka, Unii Europejskiej i Hiszpanii staje pod znakiem zapytania . My zaś będziemy również zastanawiać się nad tym, kto naprawdę stał za tym , że w jeden letni wieczór nie wiedzieć skąd , bo nie informowały o tym służby i nie informowana była o tym opinia publiczna , aż 50 000 ludzi postanowiło granicę przekroczyć . Skoro jednak wiemy co się stało , skoro wiemy do czego to doprowadziło i czym się skończyło