Audi Q3, czyli Niemcy uczą się na błędach! (TEST PL/ENG 4K) | CaroSeria
YouTube transcript, YouTube translate
A quick preview of the first subtitles so you know what the video covers.
Kiedy w 2011 roku Audi prezentowało model Q3, to nie pokładało w nim zbyt wielu nadziei. Po prostu miał to być kolejny SUf w gamie. Ale okazało się, że auto ma tak duże ssanie na rynku, że w ciągu ostatnich 10 lat sprzedano ponad 2 miliony egzemplarzy. Dlatego wprowadzając nowy model nie kombinowano z nazewnictwem, z dodawaniem etronów w nazwie, tylko po prostu nowe Audi Q3 to Audi Q3. [Muzyka] Względem poprzedniej generacji samochód nieco urósł, bo jest 5 cm dłuższy i po raz pierwszy Q3 ma ponad 4, 5 m długości, dokładnie 453 cm. Na szerokość urosła o centymetr, ale jednocześnie jest 1,5 cm niższa od poprzednika przy standardowym zawieszeniu, bo zawieszenia mamy trzy, o tym powiemy później. Rozstaw osi pozostał kompletnie niezmieniony nawet o 1 mm, co sugeruje, że samochód powstał na tej samej samej płycie podłogowej co yyy poprzednik. Natomiast mamy też wersję SportBG, czyli taką z bardziej ściętym tyłem. Ona jest niższa od Q3 o 3 cm tej klasycznej. Natomiast dach zaczyna tutaj opadać już od słupka A i powoli przechodzi sobie w ten spadający tyłek. Oba auta mają identyczne bagażniki, przynajmniej przy normalnie położonych siedzeniach. Dopiero jak się siedzenia złoży, to te różnice są większe. Jeżeli spojrzymy sobie na samochód z przodu, no to widzimy podobieństwo i to naprawdę duże podobieństwo do Q6. Nawet nie Q5, tylko właśnie tej Q6 Etron. To co mamy, to mamy nieco poszerzone, to single frame i nieco podniesione do góry. Tutaj z takim charakterystycznym, zobaczcie, schodkiem przy masce. Mamy zatopiony radar w płaskim logo Audi i mamy tutaj aktywne wloty powietrza, które mają poprawiać aerodynamikę. W momencie, kiedy mamy silnik dogrzany, ale nie potrzebuje dodatkowego chłodzenia, to klapy pozostają zamknięte, otwierają się w momencie, kiedy potrzebujemy więcej chłodzenia. Dzięki takim zabiegom aerodynamika jest na bardzo dobrym poziomie, bo CX to 0,30. Jak na spalinowe auto, które ma tutaj dużą atrapę, duży przód, jest suwem i wpada tutaj sporo powietrza, co zaburza tą aerodynamikę, to ten wynik jest naprawdę niezły. To czym się chwalą, to oczywiście się chwalą jak to zwykle Audi ledami i światłami. I wyobraźcie sobie, że wczoraj tutaj na prezentacji był nawet człowiek, który w Audi odpowiada wyłącznie za projekty związane z światłami. Można powiedzieć, że jest architektem oświetlenia w Audi. No i opowiadał nam na przykład, że te ledy tutaj mają 32 pojedyncze mają 32 pojedyncze diody. Oczywiście możemy sobie wybrać jedną z czterech tak zwanych sygnaturz, ale mają także trzy takie,